Czy w moim przypadku ma to sens? – pyta pan Grzegorz

Czy w moim przypadku ma to sens? – pyta pan Grzegorz - Naszewinnice

1
3910
8e7bd2cc5d4f67673f13afdbefce0937
8e7bd2cc5d4f67673f13afdbefce0937

Uprawą winorośli zajmuje się od 8 lat, podobnie jak produkcją wina domowej roboty i tak uzyskane wino cieszy się wśród rodziny i znajomych ogromnym zainteresowaniem i uznaniem. Produkuję wino czerwone, półsłodkie. Winogron pochodzi z działki pod Lublinem. Rocznie zbieram około 150 kg, co pozwala mi produkować ok. 100 litrów wina.
Jak już wspomniałem z ciekawością przeczytałem informację zawarte na Państwa stronie, w szczególności dotyczące możliwości sprzedaży wina, gdyż pomyślałem sobie, że ze względu na wspomniane duże zainteresowanie moim winem może dobrym pomysłem byłaby sprzedaż nadwyżek tego wina w zaprzyjaźnionym sklepie, przez stronę internetową czy allegro.

Mam jednak pytanie, na które nie znalazłem odpowiedzi na Państwa stronie, mam więc prośbę o odpowiedź, o ile taką wiedzą Państwo dysponujecie.

Do rejestracji wymagane jest podanie nazwy odmiany winorośli. Może głupio to zabrzmi ale wiele lat temu na działce została posadzona „jakaś” winorośl i nikt z rodziny nie wie/ nie pamięta jak się ona nazywała. Jak więc teraz stwierdzić, co to za rodzaj? Zastanawiam się nad porównaniem na podstawie zdjęć z internetu i takim określeniem tego prawdopodobnego typu. Dla produkcji wina nie ma to znaczenia, ale jak widać staje się istotne przy rejestracji. Czy jeśli tak zrobię to jakaś kontrola może to zakwestionować? Ewentualnie jak ustalić, jaki rodzaj winorośli rośnie na działce?

Drugie pytanie dotyczy kwestii oznaczenia działki na której jest winorośl – obręb ewidencyjny, nr arkusza itp. Jak już wspomniałem w moim przypadku winorośl rośnie na działce, która należy do Polskiego Związku Działkowców, w której użytkowaniu jestem jako działkowiec. Czy w takim przypadku wystarczy podanie np. nazwy ogrodu i nr działki czy też należy uzyskać szczegółowe wymagane dane z PZD? A może z takich ogrodów nie wolno prowadzić sprzedaży wina domowej roboty?

I ostatnie pytanie.

Produkcja wina ma się odbywać w domu mojej mamy (blok w Lublinie), ja jestem synem i jestem zameldowany w tym mieszkaniu. Czy to znaczy, że mam wymagany do rejestracji tytuł prawny? Czy też muszę podpisać z mamą jakąś umowę najmu, co przecież byłoby sztuczne ale może wymagane aby spełnić te wymogi formalne.

Wiem, że nie jestem producentem wina w rozumieniu dużych winnic:-) ale z tego też powodu okoliczności mojej produkcji nie znajdują opisu na Państwa stronie, stąd też i moje pytania.

Te informacje są mi niezbędne aby podjąć decyzję czy warto powiększać uprawę i nastawiać się na sprzedaż wina czy pozostać jedynie przy produkcji na potrzeby moje i znajomych, a z tytułu dużej pracy jaką (oprócz pasji) jest produkcja wina nie otrzymywać żadnych chociażby niewielkich dochodów na pokrycie kosztów jakie ta pasja niesie ze sobą.

Zanim zacznę „zabawę” w rejestrację chciałbym się upewnić, że to ma w moim przypadku sens.

Pozdrawiam,

Grzegorz

Janusz Mazurek

Janusz Mazurek – absolwent Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, gdzie uzyskał tytuł doktora nauk rolniczych w specjalności ochrona roślin. Członek Polskiego Towarzystwa Fitopatologicznego oraz Stowarzyszenia Architektury Krajobrazu. Inspektor Nadzoru Terenów Zieleni oraz wykładowca na kursach „Inspektora Nadzoru Prac w Drzewostanie” „Inspektora Nadzoru Terenów Zieleni” oraz „European Tree Technician”. Jest również wykładowcą w zakresie ochrony i nawożenia winorośli na studiach podyplomowych organizowanych przez Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Zielonogórski i Podkarpacką Akademię Wina. W roku 2017 ukazała się jego książka “Ochrona winorośli”. Jest to pierwsza pozycja w Polsce w całości traktująca o ochronie winorośli. Jest również współautorem pierwszej części książki “Winorośl i Wino. Wiedza i Praktyka”.

Dr inż. Janusz Mazurek prowadzi własną działalność w zakresie doradztwa w ochronie i nawożeniu roślin ogrodniczych. W trakcie swojej działalności współpracował z wieloma renomowanymi firmami jak Scotts (obecnie ICL), Target, Substral, Koppert czy wreszcie Bayer Crop Science. W trakcie współpracy z firmą Bayer nadzorował i wykonywał badania rejestracyjne środków ochrony roślin dla działu Bayer Enironmental Science. W latach 2012-2013 nadzorował ochronę i nawożenie na plantacji 850 ha warzyw a w latach 2015-2019 na 40 ha plantacji truskawek. Konsultował również ochronę roślin ozdobnych w firmie Vitraflora i Plantpol. Obecnie doradza przede wszystkim na winnicach.

W ramach swojej działalności przygotował również wiele ekspertyz, opinii i raportów w zakresie zdrowotności roślin przygotowywanych dla Zarządów Zieleni Miejskiej, Starostw Powiatowych, Urzędów Gmin i firm prywatnych. Pracuje także w Palmiarni w Lubiechowie nadzorowanej przez Zamek w Książu (w niepełnym wymiarze) oraz kontroluje stan fitosanitarny kolekcji narodowych w Arboretum w Wojsławicach – filii Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Współautor opracowania "Profilaktyka ochrony drzew miejskich przed chorobami. Zalecenia bio-asekuracji” oraz autor licznych opracowań dotyczących ochrony i nawożenia roślin przygotowywanych dla czasopism branżowych takich jak „Szkółkarstwo”, „Hasło Ogrodnicze” „Owoce, Warzywa, Kwiaty” i „Zieleń Miejska”.
Zapraszamy na stronę Klinika roślin

Czytaj więcej

1 KOMENTARZ

  1. Przy tej skali produkcji zamierzenie niema sensu, aby się o tym przekonać porozmawiaj z kimś kto handluje takim winem albo wejdź na zakładkę legalizowania produkcji. Aby o tym mysleć poważnie trzeba mieć minimum 2ha. Jednak nie porzucaj pasji i rób swoje!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię