Globalne ocieplanie butelek, czyli czarna wizja przyszłości

Globalne ocieplanie butelek, czyli czarna wizja przyszłości - Naszewinnice

0
2917
59107b985636086705aabc0c717a42ae
59107b985636086705aabc0c717a42ae

Być może wyprzedzam bieg wydarzeń, niemniej na stronach internetowych dwutlenek węgla przyciąga coraz większą uwagę producentów. Niektórzy już się reklamują, że przy produkcji ich win powstało go najmniej. Jeden z nich (Włoch) rozpoczął nawet reklamę swoich win na modłę „ekologiczną”. Obliczył oto (ciekawe jak?), ile tego gazu powstało w czasie produkcji jednej butelki jego wina, i uznał, że jest to najmniej na świecie. A co więcej, właśnie ten fakt powinien przekonać konsumentów do zakupów jego wyrobów. Idiota? Pewnie tak, ale w sieci jest więcej takich dywagacji. Ktoś inny, wyraźnie zdrowszy umysłowo, szybko obliczył, że wypijanie butelki wina codziennie w ciągu roku spowoduje dodatkową emisję 25 kilogramów CO2. I porównał to z faktem, że umiarkowana jazda samochodem powoduje pojawienie się w atmosferze pięciu tysięcy kilogramów dwutlenku węgla rocznie. 

 

W 2012 roku Fritz Vahrenholt, chemik, i Sebastian Lüning, geolog, opublikowali słynną książkę Zimne Słońce. Dlaczego katastrofa klimatyczna nie nadchodzi (właśnie ukazała się po polsku nakładem wydawnictwa Aletheia). Profesor Vahrenholt był kiedyś wojującym „ekologiem” wieszczącym, jak jemu podobni, rychłą zagładę świata, jeśli dalej będziemy jeździć samochodami i używać pianek do golenia w aerozolu. Był, póki nie zorientował się, ile bzdurnych i fałszywych danych jest publikowanych przez „naukowców” wieszczących koniec świata, oraz że tylko oni dostają lukratywne granty na badania i są zapraszani na świetnie opłacane międzynarodowe sympozja (bardzo polecam tę lekturę).

Cały artykuł na Czaswina.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię