Artur Pajdosz – z ostatnim pożegnaniem

Artur Pajdosz – z ostatnim pożegnaniem - Naszewinnice

3
11754
5b28f48ced011fc04be950095172835a
5b28f48ced011fc04be950095172835a

Z wielkim żalem informujemy, że we wtorek, 18 czerwca zmarł Artur Pajdosz, właściciel winnicy Jakubów. Nasze Winnice składają wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie i Przyjaciołom Artura.

Artur Pajdosz (18.01.1969-18.06.2013)

Dziwnie brzmią zdania o Arturze. Że go nie ma… i O tym, jaki był. Pisanie o nim w czasie przeszłym jakoś nie wychodzi. Bo Artur był uparty, ale w swym uporze nie nieracjonalny. Artur jak nikt pewnie stąpał po ziemi. Nie bujał w obłokach.

Posadził blisko pięciohektarową winnicę. Tej wiosny ukończył piwnicę winiarską z przetwórnią i salą do degustacji.

Tworzył świetne wina, które potrafiły oczarować na Próbie Lubuskiego Wina, Konwencie Polskich Winiarzy czy podczas targów Enoexpo (za Hibernala 2009 otrzymał brązowy medal). Delektowaliśmy się też jego winami na naszych prywatnych spotkaniach z Arturem, Bożeną, Martą, Kingą i Robertem.

Bo Artur to świetny kompan. Przyjaciel. Posiadał wiedzę, którą chętnie się dzielił. Chemik z wykształcenia, więc dobrze wiedział jak rodzi się wino. To także muzyk, grał rocka, śpiewał, pisał teksty. Dobre. Jak dobre było wszystko, co robił. To nie przesada…

Wina z Jakubowa są czyste, owocowe, eleganckie. Pinot blanc, hibernal, seyval, dornfelder… W nich wszystkich mieszka teraz duch Artura. Ale też tam – na tym zaczarowanym południowym stoku wśród Wzgórz Dalkowskich, przeszło dwieście metrów nad poziomem morza…

Krzysztof Fedorowicz

3 KOMENTARZE

  1. Kurcze znałem człowieka, ostatnio widzieliśmy się w Łańcucie, ale niedawno gadaliśmy na FB. Wiedziałem, że jest chory, ale miałem nadzieję, że dłużej powalczy i z tego wyjdzie. Cześć Jego pamięci.

  2. Był też świetnym muszkarzem (wędkarzem) nie wielu z Was o tym wie. Przez trzy miesiące ojciec był u niego „w robocie” między szeregami winorośli, pomagał ile się dało, wielu pomagało. Wczoraj….pod lipą, całą rodziną…. to było wczoraj. Będziemy pamiętali….Piotr

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię