Polskie Wina coraz lepsze!

Polskie Wina coraz lepsze! - Naszewinnice

0
4727
cdfa54053805c4a7f07a2686eb2f2fc9
cdfa54053805c4a7f07a2686eb2f2fc9

VIII Konwent Polskich Winiarzy za nami. Największa impreza branżowa polskich winiarzy w tym roku gościła w Warszawie. Po raz kolejny winiarze pokazali, że nasze winna mogą śmiało konkurować z winami z południa Europy.

Konwent Polskich Winiarzy odbywa się już cyklicznie od 2006 roku, w miastach różnych regionów, ale takich, które są związane z rozwojem winiarstwa w Polsce. Organizatorem merytorycznym jest zawsze Polski Instytut Winorośli i Wina, a wykonawczym są zazwyczaj regionalne stowarzyszenie winiarzy. W tym roku organizację imprezy powierzono warszawskiej firmie Winicjatywa. Impreza odbyła się w Warszawy w dniach 28-30 czerwca, na Stadionie Narodowym.

KPW to ogólnopolska impreza, w której uczestniczą winiarze z całej Polski, zarówno producenci j win gronowych – sprzedający już swoje wina w oficjalnym obiegu, jak i wytwórcy wina na własny użytek.

Podczas Konwentu panel ekspertów i spora reprezentacja winiarzy, ocenia polskie wina w degustacji w ciemno. Producent każdego wina ujawniany jest dopiero po przeprowadzonej degustacji, co pozwala na zadawanie mu przez uczestników degustacji pytań związanych z winifikacją danego wina. To element spełniający bardzo ważny dla Konwentu aspekt edukacyjny.

Nowością tegorocznego Konwentu były seminaria tematyczne, w tym porównawcza degustacja win polskich i europejskich, wady i choroby wina, oraz dwa seminaria poświęcone najbardziej popularnym w Polsce odmianom winiarskim: seyval blanc i rondo. Był także konkurs na najładniejszą etykietę polskiego wina oraz degustacja otwarta dla publiczności.

Order dla Myśliwca

c23VIII Konwent Polskich Winiarzy rozpoczął niezwykły akcent – uroczyste wręczenie Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenie Polski dla Roman Myśliwca, przyznanego przez prezydenta RP, za wybitne zasługi na rzecz popularyzacji winiarstwa w Polsce. W imieniu prezydenta odznaczania dokonał doradca prezydenta, prof. Tomasz Borecki.

Serdecznie dziękuję panu prezydentowi, za to bardzo cenne wyróżnienie. Moją winiarską pasję zacząłem 30 lat temu i przez pierwsze 20 lat pracowałem sam. Jaka byłaby jednak dzisiaj wartość tej mojej pracy i marzeń o polskim winie, gdyby nie kilkaset winnic, które powstało w ostatnich dziesięciu latach. Uważam, że jest to nasza wspólna nagroda, wyróżnienie dla całego środowiska winiarskiego w Polsce – powiedział Roman Myśliwiec, dziękując za wyróżnienie.

Polskie wino coraz lepsze!

W Konwentach biorą zawsze udział winiarze z całej Polski, w tym roku było ich jednak mniej niż w poprzednich latach, zabrakło m.in reprezentacji Zielonej Góry. Zgłoszonych win też było dużo mniej niż w poprzednim roku, co związane było m.in. z wprowadzonym ograniczeniem w liczbie nadsyłanych próbek.

W tym roku degustowaliśmy dużo mniej win, więc trudno jest wyciągać wnioski porównując do zeszłego roku, kiedy to próbowaliśmy ponad 100 win, co dało zapewne dużo lepszy obraz – odpowiadając na pytania naszego portalu skomentował Wojciech Bońkowski redaktor naczelny Winicjatywy – W tym roku byliśmy bardziej selektywni, w Konwencie uczestniczyli winiarze bardziej profesjonalnie nastawieni do produkcji, a poziom prezentowanych win był bardzo wysoki, być może najwyższy w historii konwentów. Poza tym jest zauważalna wyraźna tendencja zwyżkowa, jeżeli chodzi o jakość polskich win. Jest coraz więcej winnic, które robią coraz lepsze wina, lub utwierdzają się w robieniu dobrych win. Rocznik 2012 okazał się per saldo bardzo udany, mieliśmy dobre wina białe, ale jestem zbudowany czerwonymi winami. Konwent osiem lat temu a dzisiaj, to jest oczywiście inna historia, nie tyle jeśli chodzi o samą imprezę, bo my się spotykamy w tym samym gronie, można powiedzieć wręcz rodzinnym. Ale od dwóch lat otworzyliśmy się na publiczność. Kilka lat temu to było nie do pomylenia – podkreśla Bońkowski.

Łukasz Chrostowski z Winnicy Equus w Mierzęcinie, wino robi już od 10 lat. W Konwentach uczestniczy od samego początku. – Zmienia się konwencja imprezy i to dobrze, bo zmienia się też polskie winiarstwo. Dla mnie ważne jest to, że mogę skonfrontować to co robię z innymi. Z punktu sprzedaży wina, bardzo ważne jest także to, żeby zobaczyć, co nowego wydarzyło się w polskim winiarstwie – podkreślił Chrostowski. – Trochę brakuje mi tu w Warszawie bardziej znanych winiarzy, którzy robią już wyśmienite wina, ale z pewnością bardzo ważne jest to spotkanie szczególnie dla kogoś, kto zaczyna swoją przygodę z winiarstwem. Polskie wina są coraz lepsze, winiarze robią je świadomie i z dużym rozmysłem. Uważam, nie tylko ja zresztą, że często opinia krytyków winiarskich, którzy nie uprawiają winorośli tylko je oceniają, rozmija się z rzeczywistą. Z tego względu, że uprawiać winogrona i widzieć w tym jakiś głębszy sen można tylko wtedy, jeśli tego owocu jest więcej, kiedy to wino jest regularnie produkowane, a nie robione od czasu do czasu w ilościach degustacyjnych. Poza tym, inną rzecz jest utrafienie w gusta krytyków, a inną w gusta konsumentów. I niestety nie zawsze to idzie ze sobą w parze. Powstają wina coraz smaczniejsze, coraz lepsze, a to że są robione z różnych odmian, czasami mniej znanych, dla klienta często nie ma znaczenia. Ma znacznie to, czy mu smakuje, czy aromat jest miły, czy chce takie pić, a nie to, co powiedzieli o nim krytycy, oczekujący win z vitis vinifera – stwierdził winiarz.

Konwenty to już tradycja

– Na podsumowania i wyciągnięcie wniosków dotyczących organizacji i przyszłości Konwentów przyjdzie czas, zrobimy to w najbliższym czasie – podkreślił na zakończenie imprezy Roman Myśliwiec, prezes PIWIW. – Już dziś jednak, imieniu Fundacji Polski Instytut Winorośli i Wina, chciałem gorąco podziękować panu Wojciechowi Bońkowskiemu i Winicjatywie za przygotowanie i przeprowadzenie tegorocznego Konwentu. Nie zdecydowaliśmy jeszcze, w którym mieście odbędzie się kolejny, nie mam jednak wątpliwości, że dziesiąty, jubileuszowy konwent zawita do Jasła.

A ja dziękuję bardzo Polskiemu Instytutowi Winorośli i Wina, za to, że w tym roku pozwolono również Warszawie, która bardzo chciała zorganizować konwent, na to przedsięwzięcie. Mam nadzieję, że czuliście się państwo bardzo dobrze w stolicy – zakończył Bońkowski.

Podobało się!

Otwarta degustacja polskich win spotkała się z dużym zainteresowaniem. W sobotę ponad tysiąc osób przyszło na Stadion Narodowy, po to by spróbować polskiego wina.

Po raz kolejny w KPW uczestniczył Mike Whitney z Winnicy Adoria. – To super impreza, jest bardzo fajnie, każdy rok jest coraz lepszy. Budujemy markę polskiego wina i to jest najważniejsze. Wciąż jeszcze dużo ludzi podchodzi do tego sceptycznie, ale jak już spróbują to potem wracają i kupują – podkreślił Whitney.

Wina z Adorii kupić można w większości pięciogwiazdkowych hoteli w Warszawie, ale dostępne jest także bezpośrednio w winnicy i na imprezach winiarskich, w których Adoria uczestniczy. Jego stoisko było wręcz oblegane przez gości.

Już od sześciu lat obserwuję polskie wina i muszę przyznać, że ich jakość wyraźnie idzie do przodu z roku na rok – przyznał Bartek Janowicz z Katowic. – Jest coraz więcej winnic, które wchodzą od razu z dobrą jakością swoich win. Punktem odniesienia dla mnie są wina państwa Płochockich, którzy prezentują się na wszystkich większych spotkaniach tego typu. Natomiast ja wciąż nie mogę się zdecydować czy czerwone czy białe wino, bo są lata kiedy czerwone były rewelacyjne, a są takie, że białe.  

c90Pierwszy raz okazję do degustacji polskich win mieli Jan Zakrzewski i Dominik Suski z Warszawy, złoci medaliści sztafety 5×5 km, która odbyła się w tym dniu wokół Stadionu Narodowego. Jak zgodnie podkreślali są mile zaskoczeni polskim winem. – Wydawało nam się, że to domena krajów południowych, a jak się okazuje w Polsce też są wspaniale wina. Impreza super – mówili chórem.

Po raz pierwszy na imprezę z polskim winem przyszli także państwo Duszczykowie z Warszawy.

Lubię wino, niespecjalnie jeszcze się na nim znam, ale dobrze, że startujemy z polskim winem, choć roboty jeszcze sporo przed polskimi winiarzami. Sukcesem jest to, że w końcu zaczynają je sprzedawać, bo to przecież była parodia, że można było w Polsce produkować wino, ale nie można go było nigdzie kupić – powiedział nam Artur Duszczyk.

Paulina Janicka do Warszawy przyjechała z Krakowa, specjalnie po to, by spróbować polskich win, choć jak przyznaje miała już okazję do wcześniejszych degustacji. – Robi się coraz ciekawiej. To coś fajnego poczuć i usłyszeć od innych, że nie czuje się dużej różnicy między naszymi winami, a winami z południa Europy. One wcale nie różnią się tak bardzo i nie mamy się czego wstydzić.

Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii z VIII KPW

Ewa Wawro

Więcej na temat kondycji i problemów polskiego winiarstwa, wniosków po konwentowych, seminariach tematycznych już wkrótce na naszym portalu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię