Jak założyć i prowadzić winnicę?

Jak założyć i prowadzić winnicę? - Naszewinnice

1
13006
2660be2b2df02c41fc17abdbfc676d66
2660be2b2df02c41fc17abdbfc676d66

Wczoraj odbyło się pierwsze szkolenie zorganizowane przez Stowarzyszenie Winiarzy Podkarpacia w ramach kursu „Podstawy uprawy winorośli i produkcji wina z elementami enoturystyki”.
Dzięki wsparciu finansowemu Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego bezpłatne szkolenia dla przyszłych winiarzy organizowane są na Podkarpaciu już od 2005 r. Uczestniczą w nich początkujący winiarze oraz ci, którzy chcieliby nauczyć się, jak uprawiać winorośl i poprawnie zrobić wino. W tym roku na szkolenie zgłosiło się ponad 60 osób. Głównie to mieszkańcy Podkarpacia, ale są też ludzie z okolic Warszawy, Piaseczna, Lublina, Wadowic i Krakowa.

Zajęcia tradycyjnie już odbywają się w Podkarpackim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Boguchwale koło Rzeszowa. Głównym prowadzącym jest Roman Myśliwiec, prekursor polskiego winiarstwa, autor kilkunastu książek o tej tematyce. Wczoraj omówił m.in. zagadnienia związane z zakładaniem winnicy, wybór lokalizacji, dobór odmian, cięcie i formowanie krzewów, pielęgnację gleby, nawożenie, ochronę krzewów przed chorobami grzybowymi i szkodnikami.

Na szkolenia do Boguchwały z Roztocza w lubelskim przyjechali Elżbieta i Wojciech Popko, właściciele gospodarstwa agroturystycznego Polana. Cztery lata temu założyli 30 arową winnicę. Szybko się przekonali, że to był dobry pomysł.

– Nasza winnica jest jak magnes przyciągający turystów – mówi pani Elżbieta. – Przy rezerwacji nasi goście od razu mówią, że czytali na naszej stronie internetowej o winnicy. I pytają czy będzie można spróbować naszych win.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy braki wiedzy na temat winiarstwa a bardzo nas to pasjonuje – podkreśla pan Wojciech. – Mamy już jakieś doświadczenia związane z winiarstwem, ale jeszcze musimy się dużo nauczyć. I dlatego, jak tylko dowiedzieliśmy się o szkoleniach organizowanych przez podkarpackich winiarzy , to od razu zgłosiliśmy swój udział.

Z Krakowa na szkolenie na Podkarpacie przyjechał Igor Lankosz z żoną.

– Od paru lat przymierzamy się do założenia własnej winnicy. Chcielibyśmy to jednak zrobić profesjonalnie, z przysłowiową głową. Szkolenie jest doskonałą okazją do poszerzania wiedzy w tym temacie.

Lankoszowie bakcyla winiarskiego połknęli już kilka lat temu, ale jak dotąd do tematu podchodzili wyłącznie od strony konsumenckiej. Zaliczyli już kilka wyjazdów enoturystycznych, teraz postanowili przyjrzeć się temu od strony producenckiej.

– To szkolenie jest dla nas dobrym początkiem realizacji kolejnego etapu, czyli założenia własnej winnicy. Tym bardziej, że nie mamy żadnego doświadczenia z uprawą ziemi czy hodowlą roślin i zdobyta tu wiedza na pewno nam się bardzo przyda – dodaje Magdalena Sobkowiak – Lankosz.

O tym jak zarobić na polskim winie uczestnicy szkoleń dowiedzieli się wstępnie na niedzielnym szkoleniu. Za tydzień dowiedzą się, jak poprawnie zrobić wino, z jakimi problemami prawnymi muszą borykać się polscy winiarze, na czym polega degustacja win i dlaczego warto postawić na marketing w swojej winnicy.

Ewa Wawro

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię