Na etykiecie polskiego wina powinna być adnotacja: zawiera szkodliwe ilości niepotrzebnej biurokracji!

Na etykiecie polskiego wina powinna być adnotacja: zawiera szkodliwe ilości niepotrzebnej biurokracji! - Naszewinnice

6
10463
b5b56b2ae93d3dc958cf0c21c9383b18
b5b56b2ae93d3dc958cf0c21c9383b18

Wino robi się z soku winogron. Proste i oczywiste, ale tylko dla tych, którzy produkują je na własny użytek. Jeśli kto chce je sprzedawać, to zaczynają się niezłe schody. W Polsce winogrona to za mało, żeby wyprodukować wino. Trzeba dołożyć jeszcze stertę papierków, uzgodnień, procedur.

Co rusz ktoś spoza branży (bo choć to niezrozumiałe, winiarzom nie trzeba tego tłumaczyć) wypytuje: dlaczego tylko nieliczni polscy winiarze sprzedają wino? gdzie można kupić polskie wino? co z tego, że winnic mamy w Polce bardzo dużo, skoro nie sprzedają wina? Takie pytania, jako dziennikarz, a zarazem sekretarz Stowarzyszenia Winiarzy Podkarpacia, dostaję niemalże każdego dnia. I czasem już nadzwyczajnie jest mi wstyd odpowiadać: bo przepisy, bo prawo, bo utrudnienia …

Poniższy przykład z życia wzięty będzie doskonałą odpowiedzią na te wszystkie pytania.

Mike Whitney, Amerykanin z Kalifornii nie miał wątpliwości, że w Polsce można z powodzeniem robić światowej klasy wino. W 2005 r. w Zachowicach, w połowie drogi między Wrocławiem a Świdnicą, posadził winnice.

            Przeczytaj opis: Winnica Adoria

Adoria to jedna z pierwszych polskich winnic, która zaczęła legalną sprzedaż wina. Szybko zyskała rozgłos, a produkowane tam wina podbijają nie tylko polskie rynki winiarskie. Ale, jak przekonał się Mike Whitney, droga do sukcesu wiedzie przez biurokratyczną mękę. Po to by sprzedawać swoje wino w ciągu ostatnich 6-7 miesięcy musiał setki razy zajmować się biurokracją.

– Naliczyliśmy 101 dokumentów, które musieliśmy w tym czasie wysłać do różnych organów państwowych – mówi Mike Whitney. – Oczywiście spotkań było więcej. I nie wliczam tu dokumentów związanych ZUS-em, Państwową Inspekcją Pracy czy Urzędem Skarbowym – dodaje winiarz.

Średnio jedna czynność administracyjna przypada na jeden dzień pracy. Absurd!

– Sama procedura certyfikacji rocznika i odmiany w produkcji wina w Polsce jest bardzo uciążliwa i skomplikowana, znacznie utrudnia i tak niełatwe prowadzenie winnicy. W przypadku mojej winnicy na wydanie certyfikatu czekałem 3,5 miesiąca – mówi Mike.

Mike lista czynnosci 003Mało tego, Whitney wyliczył, że aby uzyskać zezwolenia potrzebne do produkcji wina w Polsce, trzeba zebrać aż 35 różnych pozwoleń, licencji i zaświadczeń! Lista poniżej uwidacznia ten polski absurd.

1. Agencja Rynku Rolnego – wpis do ewidencji
2. Główny Urząd Statystyczny – REGON
3. Urząd Gminy – zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych powyżej 4,5% do 18%
4. Urząd Gminy – zgoda na lokalizacja magazynu na potrzeby handlu hurtowego napojami alkoholowymi
5. Krajowy Rejestr Sądowy – KRS
6. Marszałek Województwa – zezwolenie na prowadzenie w kraju obrotu hurtowego napojami powyżej 4,5% do 18% zawartości alkoholu, bez piwa
7. Marszałek Województwa – rejestracja w zakresie podatku recyklingowego
8. Minister Rolnictwa i Rozwoju wsi – rejestr przedsiębiorców w zakresie wyrobu lub rozlewu wyrobów winiarskich
9. Ministerstwo Sprawiedliwości – zaświadczenie o niekaralności
10. PIORiN – zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w stosowaniu środków ochrony roślin przy użyciu opryskiwaczy
11. PIORiN – paszport dla każdej sadzonki winorośli
12. PIORiN – licencja na opryskiwarkę
13. Sanepid – zaświadczenia o wpisie do rejestru zakładów podlegających urzędowej kontroli organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej
14. Sanepid – decyzja zatwierdzająca zakład produkcyjny
15. Sanepid – HACCP
16. Sanepid – dopuszczenie lokalu do konsumpcji wina na miejscu
17.Sanepid – dopuszczenie lokalu do sprzedaż detalicznej wina
18. Sanepid – zezwolenie na prowadzenie magazynu hurtowego
19. Sanepid – zezwolenie na prowadzenie sklepu internetowego
20. Urząd Celny – rejestracja w zakresie podatku akcyzowego
21. Urząd Celny -zezwolenie na prowadzenie skład podatkowego
22. Urząd Celny – decyzja w sprawie nadania numeru akcyzowego podmiotowi prowadzącemu skład podatkowy
23. Urząd Celny – zatwierdzenia Regulaminu Funkcjonowania skład podatkowego
24. Urząd Celny – potwierdzenie złożenia zabezpieczenia akcyzowego
25. Urząd Celny – decyzja zatwierdzająca akta weryfikacyjne
26. Urząd Skarbowy – zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami
27. Urząd Celny – rejestracja w system EMCS
28. Urząd Miar – świadectwo legalizacji pierwotnej zbiorników na wino
29. Urząd Miar – rejestracja
30. Urząd Miar – świadectwo legalizacji wagi
31. Urząd Skarbowy – decyzja o nadaniu numeru NIP
32. – WIJHARS – Wpis do ewidencji w zakresie produkcji, składowania, konfekcjonowania i obrotu artykułami rolno-spożywczymi
33. WIJHARS – Opinia w zakresie warunków techniczno-technologicznych wyrobu i/lub rozlewu wyrobów winiarskich
34. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska – Zaświadczeniu o spełnianiu przez obiekt budowlany (winnica) wymogów w zakresie ochrony środowiska
35. ZUS – Zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami

Spis nie obejmuje wpisów do 7 rejestrów sporządzanych dla Urzędu Celnego i WIJHARS:

1. Butelkowania
2. Stanu składu podatkowego w HL
3. Dwa typy do banderolowania
4. Karty kupażowa
5. Karta rozlewu
6. Historia produkcji wina dla WIJHARS

Polski koszmarek uzupełnia zestawienie czynności administracyjnych do wykonania przy imporcie wina.

Otóż, aby zaimportować 10 tys. butelek wina wystarczy:

1.Ogłosić import w EMCS
2.Zgłosić do Urząd Celny, że importer będzie banderolować wino.

Wniosek jest prosty – polskie prawo preferuje wina importowane. Po co rozwijać w Polsce nowe gałęzie przemysłu, rolnictwa, turystyki, handlu? Po co ułatwiać życie rodzimym winiarzom? Kolejny polski absurd!

I na zakończenie jeszcze jeden:

Polmos Wrocław, z roczną produkcją rzędu 15 mln butelek, Winnica Adoria produkuje rocznie 10 tys. butelek. Polmos kontrolowany jest przez WIJHARS 1 raz w roku. Po przeliczeniu wychodzi, że Adoria ma 4.200.000 % więcej kontroli niż Polmos Wrocław. WIJHARS bada pod względem ilościowym i jakościowym ubytki powstające w czasie produkcji wina. Jednocześnie nie bada analogicznych rzeczy w Polmosie. Ciekawe dlaczego?

Swoje spostrzeżenia Mike Whitney przedstawił podczas III Ogólnopolskiego Forum Winiarskiego 5 kwietnia br. zorganizowanego przez Porozumienie Stowarzyszeń. Gospodarzem spotkania była winnica Adoria w Zachowicach.

Ewa Wawro

6 KOMENTARZE

  1. Pani Ewo, Przepraszam, ale straszny miszmasz w Pani tekście, a właściwie głównie w wypowiedzi Pana Mike Whitney. Ja w całej rozciągłości zdaję sprawę, że u nas są strasznie restrykcyjne przepisy sklep internetowy – sprzedaż alkoholu w Polsce nie jest dopuszczalna i takie (dodatkowe) zezwolenie z Sanepidu niczemu nie służy. Nie rozumiem również Pani stwierdzenia, że dla importu wina wystarczy tylko wykonać dwie czynność i nie rozumiem wyprowadzonego przez Panią z tego wniosku że „polskie prawo preferuje wina importowane”. Zapewniam Panią, że import wina do Polski jest również mocno skomplikowany. Mocno współczuję Polskim producentom wina, tym małym i również większym, ale uważam, że Pani tekst wprowadza w błąd ewentualnego czytelnika z poza branży i daje mylne wyobrażenie o jakimś promowaniu importu wina w stosunku do polskiego produktu. Grzesiek Owca

  2. A czym zajmuje się partia współrządząca, do której należy resort rolnictwa czyli PSL? Sądami Rejonowymi! Posłowie wszystkich opcji – kochającymi inaczej i „przeróbkami”. Media – Ryszardem Kaliszem i pierdołami na lewicy. Rząd łupieniem społeczeństwa, itd. Do d…. z takim państwem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię