Epigoni i moderniści, czyli tokajskie kontrowersje

Epigoni i moderniści, czyli tokajskie kontrowersje - Naszewinnice

0
1737
159fc61fd0fc009a5ca070136f874aef
159fc61fd0fc009a5ca070136f874aef

Jednym z elementów życia winiarskiego w Tokaju jest spór pomiędzy tamtejszymi tradycjonalistami i zwolennikami win w nowocześniejszym stylu. Rzecz cała wzięła swój początek mniej więcej przed dwudziestu laty, gdy niektórzy z tamtejszych producentów zaprezentowali słodkie wina w stylu zupełnie wtedy nieznanym w tym regionie. Owe pełne świeżego owocu i skoncentrowane niczym marmolada „nowe” tokaje różniły się diametralnie od obowiązującej tam wówczas silnie utlenionej maniery.
Wina te od samego początku spotkały się z aplauzem poczytnych krytyków winiarskich – zarówno na Węgrzech, jak i zagranicą – stając się niemal symbolem zmian zachodzących w środkowoeuropejskim winiarstwie po 1989 roku. A co poniektórzy specjaliści zaczęli wtedy przebąkiwać, że utleniony styl dominujący w poprzednich dekadach nie zawsze był w Tokaju normą, znajdując na to potwierdzenie w źródłach historycznych. Smaczku sprawie dodawał fakt, że głównymi orędownikami nowego stylu stali się zagraniczni inwestorzy, którzy już wtedy dość licznie zjawili się w Tokaju. I to chyba najbardziej rozsierdziło zwolenników starego stylu, którzy tokajskich modernistów oskarżyli wręcz o zdradę narodowej tradycji w imię obcych interesów.

Patrząc z boku można odnieść wrażenie, że zasadnicza kontrowersja między tokajskimi „modernistami” i „tradycjonalistami” dotyczy tego, jak długo wino powinno dojrzewać w beczce i w jakim stopniu należy je chronić przed oksydacją. W rzeczywistości nie jest to jednak tylko kwestia techniczna, czy estetyczna, dotycząca jakości i stylu wina, spór ten bowiem od samego początku ma silne zabarwienie ideologiczne i emocjonalne, zahaczając wręcz o kwestię węgierskiej tożsamości. Pewnie nam trudno jest to zrozumieć, ale trzeba pamiętać, że tokaj aszú był przez wieki jednym z najsłynniejszych win świata i stał się dla Węgrów swego rodzaju świętością narodową.

Cały artykuł na winologia.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię