Koniec wina, które znamy. Globalne ocieplenie uczyni Polskę winiarską potęgą?

Koniec wina, które znamy. Globalne ocieplenie uczyni Polskę winiarską potęgą? - Naszewinnice

0
1842
140b52a229a0199a0b5b0f77e425d131
140b52a229a0199a0b5b0f77e425d131

Widząc rosnące słupki w termometrach, koneserzy wina zacierają ręce. Winogrona jak wiadomo lubią ciepło, dlatego globalne ocieplanie pomaga winnicom produkować dobre wina. Ale na dłuższą metę wzrosty temperatur mogą oznaczać duże kłopoty dla regionów, które dziś kojarzą się z winami. To szansa dla polskich plantatorów.

We Francji i Szwajcarii najlepsze wina powstają, kiedy upalne lata i suche końcówki sezonu następują po wiosennych ulewnych deszczach. Przyspiesza to zbiory i pozwala produkować lepsze wina.

 

Winogrona dobre na ocet

Na razie globalne ocieplenie przyniosło „grands millesimes”, czyli wspaniałe winobrania, jednak na dłuższą metę może ono nawet zniszczyć uprawy winogron.

Do tej pory dobry rok to gorący rok – zauważa współautorka badań nad wpływem temperatur na zbiory winogron Elizabeth Wolkovich z Uniwersytetu Harvarda. – Ale nie zawsze może tak być.

Wolkovich zauważa, że w 2003 roku – kiedy we Francji rozpoczęto najwcześniejsze zbiory odnotowane w historii (miesiąc wcześniej niż zwykle) – wcale nie powstały wyjątkowo dobre wina. – Jeśli temperatura nadal będzie rosła, winnice mogą nie produkować dobrych owoców – mówi Elizabeth Wolkovich. Okazuje się bowiem, że zbyt wcześnie rozpoczęte winobrania dają dobry surowiec na ocet, a nie na wino.

Cały artykuł na gazeta.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię