Winobranie po polsku nie tylko na południu

Winobranie po polsku nie tylko na południu - Naszewinnice

0
1136
4a5dadae8236179289a29d4a9cb30754
4a5dadae8236179289a29d4a9cb30754

Tradycje winiarskie to nie tylko region Małopolski czy okolice Zielonej Góry, ale także Pomorze Zachodnie, gdzie znajduje się największa winnica w Polsce. Jesienią w Baniewicach powstanie ponad 100 tys. butelek wina – powiedział PAP Life współwłaściciel winnicy Jacek Turnau.

„Przed II wojną światową istniała winnica w Szczecinie, zaś w niedalekich Pyrzycach było osiedle, które nazywało się Weinberg, czyli w języku niemieckim winnica. Z informacji otrzymanych od dawnego mieszkańca Baniewic Gernota Preussa, mieszkającego dziś w Hanowerze, wiemy, że tutaj przy każdym domu rosła winorośl i każdy w domu robił wino” – opowiedział Turnau.

Jak podkreślił, „ziemia tutaj ma wszelkie predyspozycje, by móc robić wino”. Przywołał powiedzenie mówiące, że im winorośl bardziej cierpi, tym daje lepsze owoce. „Jest w tym dużo prawdy, gdyż im trudniejsze dojście do składników odżywczych w ziemi, tym winorośl buduje większy system korzeniowy. Za ten trud roślina odwdzięcza się nam lepszymi owocami” – dodaje.

Cały artykuł na portalspozywczy.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię