Poprawianie pana Boga, czyli o hodowli nowych odmian winorośli

Poprawianie pana Boga, czyli o hodowli nowych odmian winorośli - Naszewinnice

0
1706
ce93b7c97ea8831859bbe17c36b83648
ce93b7c97ea8831859bbe17c36b83648

Tysiące odmian uprawianych dziś w winnicach – w tym właściwie wszystkie najsławniejsze szczepy Vitis vinifera – narodziły się jako naturalne krzyżówki winorośli. Jedyną ludzką zasługą w ich uzyskaniu było to, że ktoś wypatrzył w winnicy lub wśród dzikich zarośli winną łozę, która odznaczała się jakimiś pozytywnymi cechami, a następnie rozmnożył potomstwo takiego krzewu. Współcześnie nowe odmiany tej rośliny powstają z reguły wyniku zamierzonego skrzyżowania dwóch różnych winnych krzewów.

 Mutacje, siewki, sadzonki

Gdybyśmy rozmnażali rośliny z nasion (tak jak to się odbywa w naturze wśród dzikich winorośli), nigdy nie bylibyśmy pewni, co nam z tego wyrośnie. Takie siewki bowiem, nawet jeśli pochodzą z jednego kwiatu zapylonego tym samym pyłkiem, mogą znacząco różnić się między sobą i wcale nie muszą być podobne do któregoś z rodziców. Cechy danego krzewu winorośli można natomiast dość wiernie powtórzyć w nowej roślinie, stosując rozmnażanie wegetatywne, a więc robiąc sadzonkę z kawałka jego łozy.

Winorośl jest mniej stabilna genetycznie niż większość znanych roślin uprawnych i od czasu do czasu nawet w przypadku rozmnażania wegetatywnego pojawia się zmutowany krzew, różniący się pewnymi cechami od winorośli macierzystej. Mutacja może dotyczyć całego krzewu, często jednak objawia się tylko na pojedynczym ramieniu lub pędzie wyrosłym z jednego zmutowanego oczka. Klasycznym przykładem owego “chimeryzmu” są dosyć częste mutacje pinota (genetycznie jest to jedna odmiana występująca w wariancie noir, gris i blanc), gdy na poszczególnych pędach jednego krzewu pojawiają się grona różnego koloru.

Takie kaprysy chromosomów, jeśli tylko nie służą osiągnięciu ewolucyjnej przewagi, są w naturze stosunkowo szybko eliminowane, bowiem siewki wyrosłe z nasion z reguły ich nie dziedziczą. Co innego w uprawie – jeśli mutacja jest korzystna z punktu widzenia winogrodnika, to może on te zmiany utrwalić w przyszłych pokoleniach, mnożąc wegetatywne sadzonki ze zmutowanej siewki lub pojedynczej gałązki, która objawiła takie pożądane cechy. Dzięki umyślnej selekcji już kilka tysięcy lat temu utrwaliła się podstawowa cecha odróżniająca winorośl uprawną od dzikiej Vitis sylvestris, czyli dominująca obupłciowość (o czy więcej piszę tutaj).

odessa

Planowane mariaże

Podobne selekcje były przez długie tysiące lat jedynym znanym sposobem udoskonalania winnej łozy i dopiero w początkach XIX wieku nauczono się krzyżować w sposób zamierzony różne winorośle, co stało się podstawą nowoczesnej hodowli odmian. Najstarszą taką zamierzoną krzyżówką dwóch winorośli, która sprawdziła się w praktycznej uprawie była uzyskana w 1824 roku odmiana petit bouschet, do dziś spotykana we Francji, Portugalii i Tunezji.

Z początku do takich krzyżówek wykorzystywano wyłącznie odmiany Vitis vinifera, jednak po połowie XIX stulecia zaczęto coraz częściej krzyżować odmiany europejskie z gatunkami dzikich winorośli amerykańskich – jak Vitis labrusca, Vitis riparia, Vitis aestivalis i inne – a później także z dalekowschodnią Vitis amurensis. Hodowla takich międzygatunkowych krzyżówek (tzw. hybryd), które są znacznie odporniejsze na choroby i szkodniki niż szczepy “czystej” Vitis vinifera, miała związek z pojawieniem się w Europie nieznanych tam wcześniej patogenów, jak mączniak i filoksera.

Także obecnie instytuty badawcze na całym świecie pracują intensywnie nad zwiększeniem odporności uprawnych winorośli, szczególnie na choroby grzybowe. Są one bowiem największym zagrożeniem dla współczesnych winorośli i powodują, że jest to jedna z najbardziej schemizowanych upraw na naszym globie. Winnice w Europie zajmują ledwie kilka procent ogólnej powierzchni upraw rolnych, a zużywa się na nich aż trzy czwarte wszystkich fungicydów!

Proces krzyżowania winorośli polega na zapyleniu żeńskiej części kwiatu (słupka) pyłkiem pobranym z organów męskich (pręcików) kwiatu należącego do innego krzewu (krzyżuje się zazwyczaj rośliny o kwiatach obupłciowych). Na początku usuwa się pręciki z nierozwiniętego jeszcze kwiatu na tak zwanym krzewie matecznym, aby nie doszło do przypadkowego samozapylenia. Robi się to ręcznie przy pomocy pincety. Po paru dniach, gdy kwiat się rozwinie, zostaje on zapylony – znów ręcznie, przy pomocy pędzelka – pyłkiem pobranym z innej winorośli (tzw. odmiana ojczysta). Od chwili usunięcia pręcików do powstania zawiązków owoców kwiat okrywa się celofanową lub papierową torebką, aby nie doszło do przypadkowego zapylenia innym pyłkiem. Także grono, które rozwinie się z takiego kwiatu jest później chronione specjalną siatką, by nie uronić najmniejszej jagódki i zawartych w niej cennych pestek.

Kiedy z przejrzałego grona zaczną opadać jagody, zbiera się je skrzętnie, a uzyskane z nich nasiona wysiewa do skrzynek. Z zapylenia jednego kwiatu uzyskuje się około stu – czasem więcej – nasion, a każde z nich może potencjalnie dać początek odmiennej selekcji. W praktyce część tych nasion w ogóle nie wykiełkuje.

Więcej na winologia.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię